Ho! Ho! Ho! Współczesny wizerunek św. Mikołaja

Ma długą, białą brodę, równie dosadny brzuch, który w ryzach pomaga utrzymać skórzany pas. Nosi czerwony płaszcz, a na jego twarzy zawsze widnieje sympatyczny i ciepły uśmiech. O kim mowa? Oczywiście o świętym Mikołaju. Tak wykreowany wizerunek siwego brodacza przeniknął do świata popkultury za sprawą Coca-Coli, ale po kolei…

Kultowy już wizerunek uśmiechniętego staruszka, który rozdaje grzecznym dzieciom prezenty, skutecznie zajął miejsce legendarnej postaci św. Mikołaja, biskupa Miry. Legendarny biskup nie podróżował jednak saniami po przestworzach, a w dodatku pochodził z ciepłych krajów, no i jego strój znacznie różnił się od ubioru współczesnego św. Mikołaja. Biskup Miry stał się podstawą do kreacji współczesnego wizerunku świętego. Biskup pomagał starszym, biednym rozdał cały swój majątek, grzecznym dzieciom przynosił słodycze, a niegrzecznym rózgę. Dobroć i jego chęć dzielenia się z innymi, stały się fundamentem dla kreacji obecnie funkcjonującego w kulturze wizerunku św. Mikołaja.

Dzwonią dzwonki sań

Jednym z pierwszych wizerunków św. Mikołaja był ten z 1823 roku. Jego autorem był Clement Moore, który w swoim wierszu „Wizyta Świętego Mikołaja” nakreślił obraz świętego. Według Moore’a, św. Mikołaj to elf, przemieszczający się przy pomocy sań, które to ciągną renifery. Taki wizerunek świętego mocno jednak rozmijał się z tym, jak św. Mikołaja postrzegało ówczesne społeczeństwo. A jak postrzegało? No więc w XIX-wieku św. Mikołaj jawił się jako postać zamieszkująca jaskinię, nosząca stare, brązowe szaty.

św. Mikołaj dla żołnierzy walczących w wojnie secesyjnej

W oparciu o wiersz Moore’a wizerunek świętego został w późniejszych latach rozwinięty i udoskonalony. Idąc dalej, w 1881 roku karykaturzysta, Thomas Nast, w czasopiśmie Harper’s Weekly opublikował swoje wyobrażenie na temat wyglądu św. Mikołaja. Ilustracja przedstawiała starszego pana z białymi bokobrodami. Wtedy też po raz pierwszy św. Mikołaj przybrał postać ludzką, nie elfią. Na ilustracji autorstwa Thomasa Nasta, ten starszy pan rozdaje prezenty nie dzieciom, a żołnierzom walczącym w wojnie secesyjnej. W kolejnych latach wizerunek św. Mikołaja rozwijał się, aby ostatecznie móc przybrać doskonale wszystkim znany, współczesny wygląd wykreowany przez ilustratora Haddona Sundbloma.

Amerykański ilustrator postanowił nieco ożywić wygląd św. Mikołaja. Inspiracją dla Sundbloma był wcześniej wspomniany wiersz „Wizyta Św. Mikołaja”, ale również jego bliski przyjaciel, który na potrzeby kreacji ilustracji wcielił się w rolę modela. I tak Mikołaj Sundbloma to roześmiany i pulchny staruszek ze śnieżnobiałą brodą, zarumienionymi policzkami, ubrany w czerwony kombinezon i popijający Coca-Colę. Wykreowany w 1931 i pojawiający się w reklamie napoju, wizerunek św. Mikołaja na dobre wszedł do świata popkultury, mocno zapisując się w świadomości konsumentów z całego świata!

Źródło: Wikipedia